• O czym jest artykuł: osobiste spojrzenie Dmitry’ego Kesadova na monastrell – jeden z czerwonych szczepów najlepiej definiujących Alicante i Murcję.
  • Co znajdziesz w środku: pochodzenie szczepu, dawny mocny styl, Fondillón, nową falę monastrell, winnice i przykłady win, których warto szukać.
  • Dla kogo jest przydatny: dla osób mieszkających w Hiszpanii, planujących przeprowadzkę lub chcących poznawać kraj przez kulturę jedzenia i wina.
  • Praktyczny wniosek: wina z Alicante i Murcji często oferują bardzo dobrą relację jakości do ceny, szczególnie w segmencie podstawowych i średnich win ze szczepu monastrell.
  • O autorze: Dmitry Kesadov jest ekspertem winiarskim i dziennikarzem; ukończył szkołę Enotria; mieszka w Hiszpanii od 1996 roku; specjalizuje się w jedzeniu, winie i restauracjach jako części kultury hiszpańskiej.

Data aktualizacji: 08.05.2026

Monastrell w Alicante i Murcji: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość

Od notatek winiarsko-kulinarnych do konkretnych adresów

Dzień dobry, z tej strony Dmitry Kesadov, ekspert winiarski i dziennikarz, a to są nasze notatki winiarsko-kulinarne.

Ci, którzy czytali moje teksty wcześniej, wiedzą, że czasem wybieramy dość poetycką drogę przez świat jedzenia i wina: trochę wyobraźni, trochę dystansu i dużo hiszpańskich smaków po drodze.

Na tych stronach będziemy jednak trzymać się bliżej ziemi – bliżej korzeni i, mam nadzieję, bliżej praktycznych potrzeb czytelnika.

Innymi słowy, nie będziemy tylko opowiadać o jedzeniu, winie i wydarzeniach. Będziemy też dzielić się konkretnymi miejscami, nazwami i praktycznymi wskazówkami, aby łatwiej i ciekawiej było wejść w lokalną kuchnię oraz w świat hiszpańskiego wina.

Ta droga wydaje nam się właściwa: w kolejnych notatkach przejdziemy się po supermarketach i porozmawiamy o tym, co warto pić, a obok których butelek można spokojnie przejść bez zatrzymywania się; zajrzymy do bodeg, odwiedzimy targi, małe sklepy winiarskie i w końcu zjemy obiad w prawdziwych restauracjach – nie w miejscach, które tylko wyglądają jak restauracje.

W Hiszpanii ryzyko przeoczenia czegoś naprawdę ważnego czyha na każdym kroku. To, co autentyczne i wartościowe, zazwyczaj nie krzyczy o sobie, nie zawsze żyje z wielkiej reklamy i często opiera się bardziej na rekomendacjach z ust do ust niż na agresywnym marketingu.

Często widzę efektowne reklamy nowych restauracji: wielkimi literami ogłasza się otwarcie, a drobnym drukiem na dole dopisuje: „poszukiwany kucharz”. Nie wiem, jak można gotować bez kucharza, ale z własnego doświadczenia wiem, że takie miejsca lepiej omijać, jeśli chce się uniknąć rozczarowań.

To nie jest nasza droga. Nasza droga to droga aficionado – człowieka ciekawego, otwartego na wiedzę i nowe doświadczenia, gotowego uczyć się dla samej przyjemności czerpanej z wina, produktów i życia.

Od czego zacząć w Hiszpanii: od wina

Od czego więc powinniśmy zacząć?

W Hiszpanii poważna rozmowa o gastronomii naturalnie zaczyna się od wina. Trudno wyobrazić sobie pełny obiad lub kolację bez odpowiedniej butelki – nawet najprostszy posiłek potrafi stać się bardziej kompletny, jeśli towarzyszy mu właściwe wino. Później w tych notatkach na pewno dojdziemy także do brandy z Jerez i wielu innych trunków, ale teraz zaczynamy od wina.

Wino monastrell z Alicante i Murcji

Monastrell, mourvèdre i mataro: jeden szczep, wiele nazw

Prawdziwym królem naszej strefy jest monastrell – czerwony szczep winorośli. We Francji ta sama odmiana znana jest jako mourvèdre, w Australii często mówi się o niej mataro. Pod różnymi nazwami kryje się ten sam szczep, najprawdopodobniej przywieziony do Hiszpanii przez Fenicjan ponad trzy tysiące lat temu.

Wskazują na to pewne tropy. Mataró do dziś jest nazwą portu niedaleko Barcelony, a Mourvèdre wiąże się ze starym hiszpańskim portem w Walencji, znanym dziś jako Sagunto.

Alicante i Murcja: naturalne terytorium monastrell

Szczep trafił również na północ Hiszpanii, ale już w Katalonii okazało się, że jest mu zbyt chłodno. Naturalna migracja – każdy szuka miejsca, w którym czuje się najlepiej, a winorośl nie jest wyjątkiem – doprowadziła monastrell do naszej strefy, gdzie rozwinął się wyjątkowo dobrze.

W Alicante i Murcji monastrell znalazł dokładnie to, czego potrzebował: brak nadmiaru wilgoci, brak ciągłych deszczów i mniej chorób związanych z takim klimatem, a do tego łagodne, ciepłe noce i zimy. W szerszym kontekście Murcji warto pamiętać również o Costa Cálida – regionie, którego klimat i śródziemnomorski charakter dobrze tłumaczą specyfikę tej części Hiszpanii.

Krótko mówiąc, monastrell przyjął się tutaj znakomicie. Prawie osiemdziesiąt procent winnic w D.O. Jumilla oraz w sąsiednich obszarach D.O. – Denominación de Origen – obsadzonych jest właśnie monastrell.

Region, a w węższym sensie terroir, jest dla winogron tym, czym paszport dla człowieka: mówi bardzo dużo jeszcze zanim otworzymy butelkę i spróbujemy wina.

Klasyczny styl monastrell i Fondillón

Dawni miłośnicy wina pamiętają klasyczny styl monastrell: mocne, gęste, pełne wina, jakby człowiek próbował kawałka domowego ciasta z jagodami. Z monastrell narodziło się także wielkie wino naszej strefy – Fondillón – ale to temat na osobną, spokojną i szczegółową opowieść.

Przeszłość monastrell jest wspaniała. Z portu w Alicante do Rzymu i innych europejskich stolic wypływały statki załadowane beczkami monastrell, a Fondillón był w swoim czasie jednym z najbardziej znanych i najdroższych win na świecie. To nie jest przesada ani metafora.

Gdzie szukać mocnego monastrell

Wciąż istnieją bodegi, w których można kupić takie mocne wina – o wysokiej zawartości alkoholu, pełnym ciele i balsamicznych nutach. Ten dawny styl nazywano kiedyś vino negro, czyli „czarne wino”, ze względu na jego siłę i pełnię.

Warto zwrócić uwagę na wina monastrell z takich bodeg jak Barahonda, Juan Gil, Xenysel, Volver i Luzón. Niektóre z nich można znaleźć również w sieciach takich jak Consum, Lidl i inne.

To oczywiście styl mocny, nieco rustykalny, bezpośredni i bardzo charakterystyczny.

Butelki wina monastrell z południowo-wschodniej Hiszpanii

Nowa fala monastrell

W ostatnich latach pojawiło się jednak wiele innych win ze szczepu monastrell – znacznie bardziej złożonych, subtelniejszych i bardziej wyrafinowanych w stylu. Wymienione wyżej bodegi również pracują w tym kierunku, łącząc monastrell z syrah – czyli shirazem – oraz cabernet sauvignon.

Po tym, jak nasze lokalne wino El Nido zaczęło regularnie otrzymywać ponad 95 punktów Parkera, a zwłaszcza po tym, jak Casa Castillo zdobyła maksymalne 100 punktów Parkera za swój monastrell ze starych krzewów, winami z naszej strefy zainteresowali się prawdziwi znawcy.

Wśród najlepszych przykładów wymieniłbym wina Bodegas Cerrón, monastrell Arbuí z Alejandro S.L., Chaveo z Bodega Monastrell, monastrelle z Casa Balaguer oraz wina Pepe Mendoza – Casa Agrícola. To wina, których warto szukać.

Aby wymienić wszystkie godne uwagi gospodarstwa i napisać o nich tak, jak na to zasługują, nie wystarczyłoby nawet sto stron. Ale przecież nie musimy się spieszyć. Jak już mówiłem, pośpiech nie jest tutaj najważniejszy. W tej kulturze wino często staje się naturalną częścią spokojnego sposobu rozumienia życia.

Cena i jakość

Ważna jest także dostępna cena monastrell przy bardzo dobrej jakości. Na zakończenie opowiem krótką historię.

Pewnego razu, podczas kolacji gastronomicznej zorganizowanej dla kolegów przez australijską winnicę Torbreck, dużo rozmawiano – a jeszcze więcej pito – o australijskich monastrellach i moscatelach. W czasie przerwy moja żona i ja zaczęliśmy rozmawiać z jednym z gospodarzy wieczoru. Okazało się, że był to Dave Powell, szef Torbreck.

Ku naszemu zdziwieniu Australijczyk świetnie znał wina z naszej strefy i przyznał, że są one bezpośrednią konkurencją dla australijskich win z monastrell i moscatel. Różnica polegała tylko na tym, że The Pict, monastrell od Torbreck, którego próbowaliśmy tego wieczoru, kosztował już wtedy około 200 dolarów, podczas gdy większość jego „kolegów z klasy” z Murcji i Alicante, o których rozmawialiśmy w przerwie, mieściła się w granicach dziesięciu euro.

Było to około dwudziestu lat temu. Ceny win monastrell wzrosły, ale zasadnicza sytuacja nie zmieniła się radykalnie: wina z naszej strefy wciąż należą do najlepszych przykładów relacji jakości do ceny w hiszpańskim winiarstwie. Podstawowe monastrelle od Casa Castillo, Tarima Hill, Mendoza i innych producentów kosztują nieco ponad 10 euro, ale potrafią dać znacznie więcej przyjemności, niż zwykle oczekuje się od wina w tej cenie.

Obyśmy wszyscy mieli jak najwięcej dobrych win monastrell – i nie tylko monastrell.

Polecane sklepy i winnice

Gdzie kupić

Jakie winnice odwiedzić

Materiał został przygotowany przez Dmitry’ego Kesadova, eksperta winiarskiego i dziennikarza, we współpracy z Alegria Real Estate.

FAQ

Czym jest monastrell?

Monastrell to czerwony szczep winorośli. W innych krajach i tradycjach winiarskich ta sama odmiana znana jest również jako mourvèdre lub mataro.

Dlaczego monastrell tak dobrze rośnie w Alicante i Murcji?

Alicante i Murcja oferują warunki bardzo korzystne dla tego szczepu: mało nadmiaru wilgoci, brak ciągłych opadów, mniejszą presję chorób związanych z wodą oraz łagodne, ciepłe noce i zimy.

Jaki był klasyczny styl monastrell?

Klasyczny styl kojarzył się z winami mocnymi, gęstymi i pełnymi, często o wysokiej zawartości alkoholu, wyraźnej strukturze oraz balsamicznych nutach.

Jakie bodegi produkujące monastrell są wymienione w artykule?

W artykule wymieniono między innymi Barahonda, Juan Gil, Xenysel, Volver, Luzón, Cerrón, Alejandro S.L., Bodega Monastrell, Casa Balaguer, Pepe Mendoza, Casa Castillo i innych producentów.

Dlaczego monastrell z Alicante i Murcji jest interesujący pod względem relacji jakości do ceny?

Podstawowe wina monastrell od producentów takich jak Casa Castillo, Tarima Hill, Mendoza i inni kosztują zwykle nieco ponad 10 euro, ale potrafią zaoferować więcej przyjemności i jakości, niż zwykle oczekuje się w tym przedziale cenowym.

Informacje nie stanowią porady prawnej ani podatkowej. Nie stanowią oferty publicznej.

Podobał ci się artykuł? Podziel się z przyjaciółmi!